© 2023 by Knoll & Walters LLP. Proudly created with Wix.com

  • Facebook Social Icon
  • LinkedIn Social Icon

O mentalności ofiary

January 2, 2019

Jeśli czujesz się współodpowiedzialny za to co się dzieje w twoim życiu, możesz je zmienić. Przekonanie, że jesteś ofiarą zdarzeń sprawia, że tkwisz w poczuciu bezsilności i skazujesz się na dryfowanie w czasie bez poczucia sensu istnienia. 

 

Mentalność ofiary rzadko postrzega się ją jako przypadłość, a jednak jest stanem chronicznym i podobnie jak uzależnienie od substancji psychoaktywnej daje dostęp do chwilowej euforii za cenę psychicznego bólu i niewoli. Poczucie bycia ofiarą jest na tyle atrakcyjnym stanem świadomości, że broni się przed każdą próbą trzeźwej analizy sytuacji. Nie dajemy sobie łatwo odebrać uczucia wyższości moralnej, jaką daje bycie skrzywdzonym, pogardy dla tego który nas zranił, poczucia, że należy nam się zadośćuczynienie, nienawiści, która jest potężnym źródłem energii. 

 

Jeden z moich pacjentów, nazwę go Mariusz, mężczyzna dobiegający czterdziestki, spędza swoje życie samotnie, wykonując pracę, której nie lubi, zastępując bliskość alkoholem i Internetem. Mariusz wychowywał się w domu, gdzie rządził alkohol i nienawiść, był wykorzystywany seksualnie, zaniedbany, nękany i poniżany, samotny. Po ucieczce z domu rodzinnego wchodził w związki, gdzie przemoc emocjonalna i alkohol były codziennością. Wreszcie, przekonany, że nikt wartościowy go nie pokocha, wybiera samotność. Alkohol nadal dotrzymuje mu towarzystwa, a oprawcy z dzieciństwa wciąż go atakują, tym razem w formie wewnętrznego głosu, który krytykuje i wyśmiewa każdą próbę wydobycia się z psychicznego bagna. Mariusz był ofiarą nieudolnych rodziców, teraz jest ofiarą samego siebie i nie chce zrezygnować ze tej roli. Dlaczego? 

Mariusz długo milczy w czasie sesji, a potem patrzy na mnie wzrokiem zranionego dziecka i mówi, że tyle w życiu wycierpiał, ale nic się nie zmienia. Przecież mówią, że za cierpienie należy się nagroda, ale czas mija, a nagrody nie widać. Kiedy przyjdzie ta nagroda? Przecież ma prawie 40 lat. Potem idzie do pracy, której nie znosi, odpycha ludzi, którzy chcą się z nim zaprzyjaźnić, odrzuca kolejną dziewczynę, która jest w nim zakochana. 

Mariusz jest zdolny, przystojny, mądry. Tydzień po tygodniu próbuje mnie przekonać, że jest ofiarą swojej przeszłości i złości się, kiedy nie kupuję jego samoużalania się nad sobą i inercji. Serce mi pęka, kiedy wyobrażam sobie małego, skrzywdzonego chłopca, który nie miał dokąd uciec, ale nie mam litości dla dorosłego mężczyzny, który niszczy siebie i rani innych.

 

Mentalność ofiary nie oznacza brania winy na siebie za wszystko, co nam się przydarza, nie oznacza zwolnienia z odpowiedzialności sprawców wyrządzonej nam krzywdy ani usprawiedliwiania ludzkiej nikczemności. Ofiarą jest ten, kto nie ma możliwości ucieczki i tylko w chwili, kiedy dzieje się krzywda. To, co wydarza się potem, jest naszym wyborem, a mentalność ofiary jest jedynie opcją, stanem uwięzienia w przeszłości. Inną, lepszą opcją, jest uwolnienie poczucia krzywdy i przejęcie odpowiedzialności za to, co nam się przydarza. 

Większość z nas przeżyła jakąś formę gwałtu na swoim ciele lub duszy, upokorzenie, krzywdę fizyczną, odebranie wolności. Znamy uczucie niesprawiedliwości, która dusi i rodzi nienawiść, żądzę zemsty. Ofiara czeka. Ofiara zamienia się myśliwego, który zastawia sidła i wabi zwierzynę, ale celem polowania jest zemsta nie głód. Myśliwy i sidło stają się jednym, jak japoński kamikadze lub dżihadysta w pasie szahida, ofiara ginie razem z celem swojego ataku. To żona alkoholika, która zmywa wymiociny i usprawiedliwia zachowanie męża , to prześladowane, otyłe dziecko, które w kącie pochłania czekoladowe batoniki, to student, który podchodzi nieprzygotowany do ważnego egzaminy, to dziewczyna, która umawia się na kolejną randkę z chłopakiem uzależnionym od narkotyków. 

 

W związkach opartych na przemocy istnieje specyficzna dynamika między partnerami. Oprawca w głębi duszy czuje się ofiarą jakiejś wczesnej krzywdy, czuje, że został przemieniony i że za zło, które w nim tkwi jest odpowiedzialny kto inny. Paradoksalnie akt przemocy integruje w nim złoczyńcę i ofiarę i na krótką chwilę uwalnia go od poczucia zła w sobie. Ofiara natomiast ma potrzebę ciągłego doświadczania powracającej krzywdy, która ją wyniszcza. Każdy akt samounicestwienia, czy to poprzez wystawianie się na przemoc fizyczną, nadmierny stres, zatruwanie organizmu czy samobójstwo jest jednoczenie aktem nienawiści wymierzonym w drugiego człowieka. Zabijając siebie, na raty, częściowo czy od razu i skutecznie odbieramy naszemu oprawcy możliwość odkupienia win. Rodzice Mariusza umierają samotnie. Choć alkohol dawno zniknął z ich życia i prosili syna o wybaczenie, Mariusz jest dla nich nieobecny. Wysyła duże kwoty pieniędzy, bez słowa, bez wyjaśnienia, jedzie na wakacje i zatrzymuje się w hotelu nieopodal rodzinnego domu ale nie odwiedza rodziców, opłaca ojcu wizytę u lekarza specjalisty, ale nie pyta o wyniki badań. Podczas sesji mówi, że za kilka dni będą urodziny matki i do niej nie zadzwoni. I nie dzwoni. 

 

Mariusz nienawidzi, bo nie potrafi kochać inaczej. Nienawiść i miłość są tym samym uczuciem nierozerwalnej bliskości z drugim człowiekiem. Bliskości, której potrzebujemy jak wody. Wyobraźmy sobie, że miłość jest źródlaną wodą, a nienawiść zanieczyszczonym strumieniem z rynsztoka. Kiedy mamy wybór i, co ważne, wiemy, że go mamy, pijemy ze źródła, ale gdy go nie ma, ratujemy się wodą ze ścieku. Brudna, skażona woda sprawia, że chorujemy, ale daje szanse na przetrwanie. Bywa tak, że nie mamy świadomości posiadania wyboru pomiędzy czystą a brudną wodą, nie widzimy, że wokół nas więcej jest źródeł niż ścieków, niesiemy ze sobą przekonanie, że czysta woda jest dla wybrańców i szczęściarzy, a w naszej rodzinie pije się pomyje. Czasami towarzyszy temu ogromna zawiść, która popycha do zanieczyszczenia czystych źródeł innych ludzi (mentalność oprawcy), czasami świadomie wybieramy pomyje (mentalność ofiary).

Bycie ofiarą jest stanem chwilowym, efektem niezasłużonej krzywdy, której nie dało się przewidzieć. Mentalność ofiary jest stanem podtrzymywanym sztucznie poprzez prowokowanie nieszczęścia dla osiągnięcia emocjonalnej korzyści, czyli poczucia wyższości moralnej i podsycania nienawiści. Każdy może zostać pobity czy zgwałcony gdy najmniej się tego spodziewamy, ale powracanie w miejsce, gdzie stała nam się krzywda, odtwarzanie okoliczności warunków, w których nas spotkało nieszczęście, jest aktem samounicestwienia. Myśliwy i sidła stają się jednym, zwierzyna w nie wpada i giną wszyscy. 

 

Brugia, 2 tycznia 2019

Imiona i okoliczności zostały zmienione dla potrzeb artykułu

 

 

Please reload

Featured Posts

Echoistka, idealna żona dla Narcyza

October 31, 2019

1/3
Please reload

Recent Posts

December 8, 2019

November 25, 2019

January 2, 2019

Please reload

Archive
Please reload

Search By Tags

I'm busy working on my blog posts. Watch this space!

Please reload

Follow Us
  • Facebook Basic Square
  • Twitter Basic Square
  • Google+ Basic Square